poniedziałek, 24 lipca 2017

Czy COACH może być drogowskazem do skutecznego realizowania celu?


Joanna Rajang


Dzisiaj przedstawiam Wam Joannę Rajang - niesamowitą Panią psycholog, przy której wszystko staje się proste i jasne.  To przede wszystkim Certyfikowany Coach ICF na poziomie PCC, Certyfikowany Coach ICC, Certyfikowany Biznes Coach ICC. Współpracuje z sferą biznesu od wielu lat i jest autorką kilku książek, kilkudziesięciu publikacji naukowych. Udziela często wywiadów jako specjalista do radia i TV. W wolnych godzinach szuka inspiracji w rysowaniu i uświadamia sobie, że rysować każdy może... nawet ona ;) Miałam przyjemność współpracować kiedyś z Asią i było to dla mnie pozytywne doświadczenie oraz niesamowite wrażenia :) 

Jest współtwórczynią książki  "Psychologia dla coachów", do której przeczytania zachęcam wszystkich coachów - tych z doświadczeniem ale i początkujących :)


  1. Opis charakterystyka zawodu.
Coach: osoba, która pomaga swojemu klientowi odkryć właściwą drogę do celu. Pobudza do wykorzystania posiadanych przez Klienta umiejętności, doświadczenia życiowego, technik, narzędzi, jak również innych zasobów, które są klientowi dostępne. Coach towarzyszy Klientowi w drodze do jego celu. Działając według ściśle określonych zasad procesu coachingowego i w oparciu o kodeks etyczny coacha poszerza świadomość Klienta w obszarach mających znaczenie z punktu widzenia osiągnięcia przez niego założonego celu.

  1. Ukończenie jakiej szkoły jest wymagane?
Coaching wymaga opanowania różnorodnych umiejętności i zasad. Wymaga również wysokiego poziomu rozumienia natury ludzkiej i mechanizmów psychologicznych zachowań człowieka.Nie oznacza to konieczności ukończenia jakiś konkretnych studiów, choć z całą pewnością wiedza psychologiczna jest użyteczna. Coaching wymaga od osoby, która go prowadzi określonego podejścia, akceptacji różnorodności, odmienności, pokory i podejścia pełnego szacunku i zrozumienia. To oznacza, że wartościowe są te szkoły coachingu, które oprócz uczenia rzemiosła, kształtują również odpowiednie postawy, sposób postrzegania świata i otwartość. Trudno mi sobie wyobrazić, że można to wszystko uzyskać podczas 16-o godzinnego kursu, a i o 4-o godzinnych słyszałam.

  1. Gdzie można znaleźć pracę?
Dziś coache są poszukiwani do biznesu, jako wsparcie rozwoju pracowników, w zasadzie w każdej branży. Natomiast warto powiedzieć, że co raz częściej ludzie poszukują coacha na własną rękę, nie ujawniając tego faktu w swojej pracy. Coach więc może świadczyć usługi sponsorowane pracownikom przez pracodawcę, albo osobom, które po prostu zgłosiły się do niego, aby zwiększyć swój komfort życia, zmienić w nim coś, osiągnąć wymarzone cele, tak zawodowe, jak i prywatne. Doświadczyłam też kilku takich sytuacji, gdzie Klient, z którym pracowałam w ramach tzw. biznes coachingu, po jego zakończeniu poprosił o kolejny proces - z celem osobistym.

  1. Charakterystyka wykonywanych czynności i zadań na danym stanowisku.
Warto wiedzieć, że w coachingu Klient zajmuje się wyłącznie tematami dla niego ważnymi i że ten proces ma charakter bardzo zinduwidualizowany, wyspecyfikowany pod k zych szczebli, którzy korzystali przez lata z innych formuł rozwojowych, mniej wyspecyfikowanych pod konkretnego odbiorcę. Chcą w ten sposób rozwinąć się jeszcze bardziej przy minimalnej inwestycji czasowej, bez marnowania czasu na to co mają już dobrze opanowane. Osobiście mam zakontraktowanych ponad 2000h pracy coachingowej, z czego ponad 2/3 to praca z menedżerami różnych firm.

  1. Co mi się w tej pracy najbardziej podoba?
 Kiedy widzę, że człowiek odnajduje w sobie wszystko to, co jest mu potrzebne aby osiągnąć swoje cele, nie musi liczyć na szczęście, dobrą passę. Kiedy kończę proces coachingowy a Klient mówi, że nigdy by się nie spodziewał, że tyle osiągnie w tak krótkim czasie.

środa, 19 lipca 2017

Praca na etat – przekleństwo czy błogosławieństwo?


etat - sukces zawodowy - awans

Pomysł na ten post narodził się w mojej głowie po przeczytaniu artykułu Karoliny z wariacje (nie)zawsze na temat, o założeniu własnej działalności gospodarczej. Karolina opisuje ważne sugestie dotyczące  zakładania własnego biznesu, które bardzo często są powodem uciekania z pracy na etat. Ostatnio jest właśnie modny własny biznes, ale czy na pewno to właściwa droga? Czy każdy może otworzyć własną firmę? Przecież jeśli tak by było, to nie miałby kto pracować dla tych co mają swoje biznesy…

Ja postanowiłam spojrzeć na ten #etat obiektywnie i opisać po 5 argumentów za i przeciw zatrudnieniu zgodnie z kodeksem pracy czyli a umowę o pracę. Zapraszam!

#5 plusów pracy na etacie


1.  Dochód/Wypłata w stałym terminie – bez względu na wysokość, jednakże praca na etat daje gwarancje comiesięcznej wypłaty. Będąc na urlopie czy zwolnieniu lekarskim, pensja na konto wpłynie. Z przymrużeniem oka mogę przypomnieć znane hasło: Czy się stoi czy się leży to 100 złotych się należy! ;)
2.      Stałe i sztywne godziny pracy – dzięki którym łatwiej się zorganizować. Nie wiem jak Wy ale ja nie umiem pracować w domu. Ciężko mi jest wtedy „dopiąć” ramy czasowe pracy zawodowej a obowiązków domowych. Czas wtedy mi przecieka przez palce na błahych sprawach i zanim się orientuje jest już koniec dnia a priorytety wypisane w planerze prawie nietknięte. Zaplanowany urlop tez ma swój plus, bowiem wtedy wykorzystuje go na maksa, przeznaczając na typowy wyjazd a nie spędzenie go w domu.
3.  Rozwój zawodowy – pracując na etat masz możliwość udziału w szkoleniach zawodowych finansowanych przez Pracodawcę. Ponadto można uczyć się nowych zadań, obsługi programów komputerowych a także, są szansę awansu!
4.     Myślisz o przyszłości – wiesz, że Pracodawca ma obowiązek odprowadzania składek na Twoją późniejszą emeryturę. Jesteś w stanie dookreślić jej stawkę na  ile odchodzi na późniejsza emeryturę
5.      Możliwość wyjścia do ludzi, praca z innymi, poznawanie nowych wspaniałych osób. Już sam fakt, że trzeba zdjąć piżamę i wyjść w świat jest mobilizujący, zwłaszcza dla kobiet. Trzeba się ubrać, zrobić makijaż. Uwielbiam swoje aktualne miejsce pracy i ludzi z którymi pracuje J Każdy jest inny, jest niesamowicie barwną osobowością, co wpływa pozytywnie na nasze wzajemnie relacje. Jesteśmy bardzo zintegrowani ale o tym w następnym poście. Integracja zespołu ma bowiem bardzo duże znaczenie w pracy zawodowej, dlatego ja zawsze kładę na nią nacisk jako nieodzowny element systemu motywacyjnego.

#Jakie natomiast są minusy etatu?


1.      Brak elastyczności w godzinach pracy. Stała ilość godzin, które codziennie trzeba odsiedzieć. Czasami czynności wykonywane tak się rozkładają, że np. więcej godzin jest potrzebnych na początku miesiąca i wtedy jedyne co, to możesz brać nadgodziny (płatne lub jako godziny wolne od pracy). Natomiast pod koniec miesięcy możesz nudzić się jak mops. Możesz wtedy wziąć wolne, wybrać nadgodziny, jednak system ten nie zawsze nam odpowiada. Mimo, że częściej wykorzystywany jest tzw. Elastyczny system pracy, ale nie zawsze i nie przez wszystkich. Ponadto bardzo niska elastyczność w kwestii robienia w życiu dodatkowych rzeczy.
2.     Wykonywanie poleceń szefa, nawet gdy nie masz na to ochoty – polecenia te są czasami absurdalne, sprzeczne z normami, niezgodne z Twoim zakresem obowiązków ale szef to szef. Tym bardziej jeśli jest autokratą i dyktatorem. No właśnie…. Szef. Rzadko można trafić na idealnego szefa. Mam na myśli dobrego menadżera który potrafi zmotywować i zachęcić do działania mimo nudnych i monotonnych czasami czynności, szefa, który reaguje na problemy i pomaga je rozwiązać. Który zachęca do inicjatyw pochwałą a nie wieczną krytyką.
3.    Użeranie się z męczącymi współpracownikami (żmija w pracy). Niestety zdarzają się toksyczni koledzy i koleżanki, którzy podkładają kłody, męczą upierdliwymi monologami, lub nie są chętni do współpracy, chociaż cel macie ten sam.
4.      Tylko 26 dni urlopu… no chyba, że masz orzeczony stopień niepełnosprawności. Te 26 dni to mało w perspektywie całego roku, wierzcie mi…
5.   Świadomość, że jest się trybikiem w machinie, niewiele znaczącym elementem systemu. Przeważnie nie ma się na nic wpływu. Że musisz tańczyć tak, jak Ci zagrają - masz robić swoje,  a nie wymyślać i psuć machinę. Masz ochotę na inwencję twórczą, masz pomysły na usprawnienie pracy, ale nie możesz ich realizować na tym stanowisku, który piastujesz i nie z tym Szefem.

================================================
A według Ciebie? Jakie są plusy i minusy pracy na etat?


poniedziałek, 3 lipca 2017

Ratownictwo i pasja

Dzisiaj zapraszam Was na opowieść o Ratowniku medycznym. Zapraszają na swoją przygodę: Ania i Wojtek. Ratownik to dla mnie zawód z misją. A Wy co uważacie? Zapraszam na opowieść :)

rozwój zawodowy


Ania i Wojtek - jesteśmy ratowniczym buddy-teamem, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Oboje jako ratownicy medyczni pełni pasji do tego co robimy wciąż rozwijamy swój warsztat pracy – doskonaląc się i stawiając coraz to wyższe poprzeczki. Bo każdy dzień pracy ratownika to potencjalna walka ze „złem tego świata”. Zawsze tam gdzie jest taka konieczność staramy się być o krok przed śmiercią i ją wyprzedzić… Czasem się to nawet udaje… I tym lekkim czarnym humorem pokrótce przedstawimy Pana i Panią Ratownika Medycznego.


Aby zostać ratownikiem medycznym należy ukończyć studia wyższe o kierunku ratownictwo medyczne. Bądź też mieć ukończoną Szkołę Policealną o danym kierunku (choć tych już nie ma w systemie edukacji). My jeszcze kilka lat temu kończyliśmy właśnie to drugie tj. 2-letnie studium zawodowe. Może dlatego, że szybsza droga do spełnienia marzenia, może dlatego że wtedy w okolicy nie było licencjatu z ratownictwa. A może właśnie dlatego iż w procesie edukacji na wspomnianych szkołach skupiano się głównie na praktycznych aspektach. A przecież ratowanie życia to wybitnie praktyczna działka. Teoria i cała wiedza medyczna to solidny i konieczny fundament, lecz trzeba mieć w sobie pewnego ducha, taką jakby iskrę do tego by działać. Działać szybko, zdecydowanie, w trudnych warunkach, często pod ogromną presją. To wszystko właśnie po to by dołożyć wszelkich starań by wygrać ten najważniejszy wyścig – ze śmiercią. Dochodzą do tego również predyspozycje psycho – fizyczne. Pewnego rodzaju sprawność fizyczna by ewakuować pacjentów albo wbiegać na czwarte piętro z pełnym sprzętem: plecak ratowniczy, torbę tlenową, kardiomonitor etc. Dodatkowo odporność na stres – ratownikowi w pracy towarzyszy pełen wachlarz emocji. Od skrajnie deprymujących podczas „utraty pacjenta”, poprzez obojętność gdy 3 raz w ciągu dnia trzeba jechać po tego samego pacjenta pod wpływem alkoholu (a tak właściwie nic mu nie jest, leży tylko i odpoczywa, a ludzie dzwonią zamiast podejść i zapytać co się stało). Stres, gdy spotykamy się z agresją pacjentów, ich roszczeniami bądź ich rodzin. Ale również te wyciskacze łez, gdy uda się kogoś uratować – rodzina jest wdzięczna. Zdarza się, że pacjent po pewnym czasie podziękuje, czy z uśmiechem mówi dzień dobry na ulicy. Szczęście, gdy jeśli nie uda się ciężarnej dowieźć do szpitala i trzeba odebrać poród w karetce – będąc pierwszym wujkiem/ciocią. Rozbawienie, gdy starsza schorowana pani wyznaje miłość , bo „przyjechał taki młody i przystojny”. Pociągają nas te skrajne emocje, sprawiają iż mamy poczucie pewnej przygody i chęci by dalej się rozwijać i doskonalić.

Z pracą bywa teraz różnie – niestety od kilku lat już kiepsko. Możemy pracować w stacjach pogotowia ratunkowego jeżdżąc w Zespołach Ratownictwa Medycznego. Kolejną opcją są Szpitalne Oddziały Ratunkowe (te gdzie trafiają pacjenci w stanie zagrożenia życia – z założenia, bo bywa różnie). Ostatnimi czasy, po nowelizacji Ustawy również oddziały szpitalne. Lecz na tych ostatnich ratownik znów nie do końca jest mile widziany. Zwłaszcza przez grupę zawodową pielęgniarek – tak jakby to była konkurencja i zabieranie pracy. A przecież wszyscy gramy do tej samej bramki. Swoistą „kawalerią” i czymś elitarnym jest Lotnicze Pogotowie Ratunkowego – gdzie dla ratowników również jest miejsce. Proces rekrutacji jest niezwykle trudny i złożony, lecz satysfakcja latania śmigłowcem do najcięższych i najciekawszych przypadków jest warta tego trudu. Rynek jest wysycony medykami. Ponadto ciągłe plany zmian, bądź też zmiany w Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie dają solidnej bazy do usadowienia zawodu ratownika w systemie służby zdrowia. Wiele jest niewiadomych co do najbliższej przyszłości ale z nadzieją patrzymy w przyszłość. Społeczeństwo nie ma świadomości na czym polega nasza praca, jak jest skonstruowana. Dla większości naszych pacjentów wciąż jesteśmy albo panem doktorem, albo sanitariuszem, który musi zanieść do karetki. Niemniej jednak wykonujemy swoją pracę bo większość z nas to pasjonaci…
Podczas toku edukacji uczymy się medycznych czynności ratunkowych, a także kiedy i jak je stosować. Również potem podczas rozlicznych kursów doskonalących poznajemy nowe techniki, nowinki techniczne czy po prostu najnowsze zmiany w naszym postępowaniu. Nawet ustawowo ratownik musi w przeciągu 5 lat tj. okresu edukacyjnego zdobyć określoną ilość punktów za kursy, szkolenia, sympozja i warsztaty. Dochodzi do tego znajomość anatomii, farmakologia i zestaw kilkudziesięciu leków, które wg ustawy ratownik samodzielnie może podać. Dodatkowym obowiązkiem, który jest niezwykle naturalny i ludzki jest wsparcie psychiczne poszkodowanego. Czasem to po prostu rozmowa, wysłuchanie kogoś, czasem wytłumaczenie na czym polega jednostka chorobowa. A czasem to dość złożona psychologia i dyplomacja. Bo jak przecież powiedzieć ojcowi, którego mamy na pokładzie, że w wypadku zginęła jego rodzina a on sam wymaga jedynie lekkiej hospitalizacji. Albo wczesna interwencja psychologiczna, gdy nie da się kogoś uratować, a rodzina jest tuż obok – emocje są wtedy ogromne i dość nieprzewidywalne. Nierzadko jest to duża presja i odpowiedzialność za słowa podczas takich sytuacji. Należy podchodzić do tego na chłodno i profesjonalnie by po prostu nie zwariować od natłoku emocji, myśli. Choć są też i takie sytuacje, które nosi się w sobie cały czas i każdy ratownik o takowych mógłby opowiedzieć. Patrząc natomiast na czysto techniczne aspekty pracy ratownika należy wspomnieć choćby o sprzątaniu miejsca pracy: karetki, sali reanimacyjnej. Czasem krew jest wszędzie, szybko koaguluje tworząc gęste skrzepy – te trzeba potem szorować bo to potencjalnie materiał zakaźny. Zdarzają się też fekalia, wymioty  i inne płyny z ciała ludzkiego – szerokie spektrum kolorów i zapachów J Po sprzątaniu i myciu czas na dezynfekcję by kolejny pacjent miał po prostu czysto i bez mikrobów poprzedniego gościa naszego warsztatu pracy.

Jednak w tym wszystkim poczucie misji zdaje się być najważniejsze, baa – jest to kluczowe. Poczucie misji sprawia, że ratownik medyczny chce więcej, poznaje więcej i działa tam gdzie inni by nie mogli. Jest to wpisane w pewien etos rycerski, a wewnętrzny prymat niesienia pomocy pcha nas wciąż do przodu mimo stresu, mimo niskich zarobków czy presji i odpowiedzialności za ludzkie życie jakie na nas ciąży. To poczucie przynależności do pewnej elitarnej grupy ludzi, którzy poradzą sobie bardziej, lepiej w nagłej i niespodziewanej sytuacji np biegunki, gorączki, czy krwawienia z nosa. Pozwoliliśmy sobie na sarkazm, lecz ogrom naszych pacjentów nie jest właśnie w stanie poradzić sobie z tak wydawać by się mogło błahymi dolegliwościami. Przede wszystkim przyjemnie jest uratować kogoś od bólu, wygrać wyścig ze śmiercią, bądź przywitać nowe życie. Czy choćby po czasie otrzymać za to podziękowanie od pacjenta, serce wtedy rośnie i powtarzamy sobie „kocham tę robotę”. Lecz zejdźmy teraz na ziemię, wrócę do poprzedniego sarkazmu – dodatkowym walorem naszej pracy jest możliwość kształcenia u innych właściwych postaw i reakcji tak by udzielić pomocy bliskim bądź osobom postronnym. Stąd właśnie pomysł na projekt Ready2Rescue. Z pasji do ratownictwa, motocykli, skoków spadochronowych i aktywnego trybu życia zrodziła się myśl by szkolić innych z zasad udzielania pierwszej pomocy. Naszą wiedzę i umiejętności adresujemy do aktywnych ludzi – wszędzie tam gdzie podczas uprawiania sportu, realizowania swojej pasji można doznać urazu i trzeba działać nagle – tu i teraz! Wychodzimy z sali wykładowej, działamy w terenie przez kilka godzin, tak by wyzwolić emocje towarzyszące prawdziwemu zdarzeniu. Tylko w taki sposób można się przygotować na ten czasem paraliżujący stres, który sprawia że ludzie potrafią zadzwonić tylko na dziewiątki i czekać…


rozwój zawodowy

ANIA "RUDA" MADEJ
Słynie z szalonych pomysłów – wyobraźni tak aktywnej kobiety obce są granice. Dzięki temu pozoracje zawsze są niespodziewane i wymagają często nieszablonowego podejścia do problemu. W pracy cechuje ją niezwykła empatia i zrozumienie pacjentów, co przekłada się na okiełznaniu tych najbardziej niesfornych bądź chorych psychicznie. Od lat zaangażowana w Stowarzyszenie Zawodowe Ratowników Medycznych – organizatorka wielu konferencji i warsztatów z zakresu ratownictwa medycznego. Absolutna pasjonatka motocykli i wszystkiego co z tym związane – począwszy od bezpieczeństwa, gymkhany, stuntu aż po instruktarz jazdy. Aktywny członek Stowarzyszenia Motocyklowego „Dawcy Uśmiechu” – gdzie organizuje pokazy, szkolenia, promuje bezpieczną jazdę. Prywatnie filigranowy wulkan energii i uśmiechu.

rozwój zawodowy

WOJTEK „LICHY” LICHOTA

Uczestnik kilku Misji Medycznych na Ukrainie. Członek Zespołu Ratunkowego Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej – w gotowości, ze spakowanym plecakiem by wyruszyć z misją ratunkową wszędzie tam gdzie zajdzie taka potrzeba. Instruktor służb ratunkowych w Etiopii. Uczestnik wielu specjalistycznych szkoleń, zarówno tych związanych z jego pracą, jak i traktujących o jego pasjach: skoki spadochronowe, strzelectwo, sztuki walki – a w perspektywie wiele innych. Praca w zgranym zespole to jego żywioł. Człowiek, który wymazał ze swojego słownika „niemożliwe”.
===================================================

Zapraszam do Ani i Wojtka :)

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Pośrednik Nieruchomości - zawód ponadczasowy

Dzisiaj konkretnie, zwięźle ale na temat - o tym, kim jest pośrednik nieruchomości, czy należy się Go bać? Opowie Wam Sławek. Zawód jak się okazuje bardzo przydatny i niekoniecznie nachalny jak niektórzy twierdzą. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z takimi agentami, którzy wykonują go z pasją, jak to jest w przypadku Sławka. Zapraszam!


======================================================

blog o motywacji

   
 1.   Opis charakterystyka zawodu

Pośrednik musi znać i analizować  aktualną sytuację rynkową w zakresie niezbędnym do prawidłowej obsługi klientów. 
Ma zakaz podejmowania się wykonania zadań, które wykraczają poza zakres ich wiedzy i doświadczenia zawodowego, chyba że uzyska zgodę klienta na współpracę ze specjalistą w danej dziedzinie.
Pośrednik doskonali umiejętności i podnosi kwalifikacje zawodowe, w szczególności poprzez regularne uczestnictwo w ustawicznym kształceniu.
Pośrednik nie może być nachalny, nie może zmuszać klientów do zamówienia usługi, a w kontaktach z klientami, osobami trzecimi oraz innymi pośrednikami/zarządcami zawsze ujawnia swój status, jako osoby działającej zawodowo.
W relacjach z klientami pośrednik postępuje etycznie, uczciwie i rozważnie, dbając o to, aby nie narazić ich na szkody.
Pośrednik postępuje w stosunku do klientów lojalnie i chroni ich  interesy, zachowując zasadę poszanowania praw wszystkich zainteresowanych stron. 
Pośrednik w związku z realizacją umowy nie zamawia bez wiedzy i zgody klienta odpłatnych robót, towarów ani usług obciążających tego klienta.
Informacje, które Pośrednik uzyskał w związku z wykonywaniem czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami stanowią tajemnicę zawodową. Tajemnica ta może być ujawniona tylko w przypadkach przewidzianych przez przepisy prawa, jak również przy przekazywaniu informacji niezbędnych dla właściwego wykonywania usługi oraz mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo transakcji. 
Pośrednik utrzymuje koleżeńskie relacje z innymi pośrednikami i współpracuje przestrzegając zasad uczciwej konkurencji, lojalności i szacunku. Dba o prestiż zawodu. 

    2.     Ukończenie jakiej szkoły jest wymagane?
Obecnie nie trzeba kończyć żadnej szkoły żeby zostać pośrednikiem  w obrocie nieruchomościami. Każdy może otworzyć biuro i prowadzić tego rodzaju działalność, Kilka lat temu bowiem zniesiono licencje pośrednika. Ważne są jednak umiejętności interpersonalne tj. komunikatywność, otwartość i negocjacje.

    3.     Gdzie można znaleźć pracę?
W samej Bydgoszczy działa ponad 100 biur nieruchomości więc nie trudno znaleźć prace w tej branży, jest kilka biur które szukają nowych pracowników Jeśli chodzi o formę zatrudnienia to z tym jest różnie, niektórzy proponują etat inni preferują własną działalność gospodarczą.

   4.     Charakterystyka wykonywanych czynności i zadań na danym stanowisku.
Pośrednik nieruchomości, wykonuje zawodowo czynności faktyczne zmierzające do dokonania przez inne osoby czynności prawnych dotyczących praw do nieruchomości,  w tym:
a. nabycia lub zbycia prawa do nieruchomości;
b. nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu; 
c. najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
d. innych czynności niż określone w pkt. a-c, mających za przedmiot prawa do nieruchomości lub ich części.
Pośrednik nieruchomości wykonuje zawód zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa oraz kodeksu etyki zawodowej.



   5.     Co mi się w tej pracy najbardziej podoba?
Dość trudne pytanie ;-)  na pewno to że można się w niej nauczyć wielu przydatnych rzeczy, ludzie dosyć często kupują i sprzedają nieruchomości, jedni mają więcej doświadczenia inni się tym w ogóle nie interesują i właśnie od tego my jesteśmy, żeby pomagać tym ludziom sprzedać lub kupić nieruchomość, poza tym możliwość poznania ciekawych osób, praktycznie każdego dnia poznajemy kogoś nowego,  nie rzadko zdarza się że część klientów z czasem zostaje dobrymi przyjaciółmi ;-) i nie kończy się to tylko na jednej transakcji. Podoba mi się jeszcze to, że sam zarządzasz swoim czasem, sam układasz sobie plan dnia i pracy i w dużej mierze od Ciebie zależy jakie wyniki osiągniesz, odrobina szczęścia też się przyda J


niedziela, 18 czerwca 2017

zawód Fryzjer - specjalista od wizualizacji

Dzisiaj przedstawiam Wam Monikę, która jest fryzjerem.
Jak sama o sobie pisze:
"Miłość do czesania pojawiła się u mnie już od dziecka, wszystkie lalki miały po czasie inne fryzury. Zaczęłam szkołę, praktyki, w końcu pracę i zaczęłam mieć kryzysy (chyba jak każdego męczyło mnie to ). Ale zawsze jak widzę uśmiechniętą buzię moich klientów to wraca Pasja".


godzę pasję z karierą

=====================================================================

     1.     Opis i charakterystyka wykonywanych czynności na stanowisku Fryzjer.

   Zawód fryzjer Fryzjer jest osobą, która zawodowo zajmuje się układaniem włosów zgodnie z życzeniem klienta. W pierwszej kolejności doradza wybór odpowiedniej fryzury, dopasowanej do kształtu twarzy klienta lub proponuje odpowiednie modyfikacje. Następnie wykonuje tej fryzury przez zastosowanie prawidłowych technik strzyżenia, farbowania oraz wymodelowanie. Obok strzyżenia i układania włosów, fryzjerzy zajmują się także wszelkimi rodzajami koloryzacji włosów - farbowaniem, rozjaśnianiem, tworzeniem pasemek, balejażem, dekoloryzacją. Wiele salonów oferuje również usługi związane z przedłużaniem lub zagęszczaniem włosów czy zabiegami regeneracyjnymi włosów zniszczonych.
Zajmuje się również tworzeniem fryzur okolicznościowych co jest bardzo pracochłonne i wymaga dużej wyobraźni. Fryzjerzy powinni „gonić za modą i co za tym idzie - często jeździć na szkolenia i pokazy fryzjerskie. Doradza klientom w doborze najlepszych środków pielęgnacyjnych oraz we właściwym dbaniu o wykonaną fryzurę.
W wielu nowoczesnych, ekskluzywnych salonach fryzjerskich mycie włosów połączone jest z szeregiem dodatkowych usług takich jak masaż głowy, zastosowanie odpowiednich środków pielęgnacyjnych etc.
  Kolejną lub jednoczesną czynnością jest ogólna ocena stanu skóry głowy i włosów oraz ich naturalnych cech (takich jak kolor, skręt, gęstość, itd.). To istotny element pracy fryzjera, gdyż pewne choroby mogą wykluczyć zastosowanie określonych zabiegów fryzjerskich, a naturalne predyspozycje włosów i ich stan w pewien sposób narzucają też dobór fryzury.
Od dobrego fryzjera wymagane są przede wszystkim umiejętności fryzjerskie, a co za tym idzie umiejętności manualne, wyobraźnia, zmysł estetyczny, jak również również wysoka kultura osobista oraz czystość podczas wykonywania pracy. Ważne jest również aby fryzjer szanował decyzje klienta i słuchał jego wskazówek i życzeń.

      2.     Ukończenie jakiej szkoły jest wymagane?

SZKOŁA w tej branży nie ma oczekiwań co do ukończenia szkoły. Liczą się umiejętności i chęci. Jednak każda ze szkół czy możliwości nauki ma swoje plusy Trzy letnie praktyki czeladnicze - dają dużą umiejętność pracy oraz obycie się z dużą ilością klientów. Szkoła zawodowa jest podobna do praktyk w salonie, tylko dodatkowo uczy się teorii a bez tego nie ma praktyki. Technikum łączy w sobie i praktykę i teorię dając wykształcenie średnie na koniec. Jednak w Bydgoszczy najchętniej zatrudniani są absolwenci szkół zawodowych.

 3.     Gdzie można znaleźć pracę?

PRACA W tym zawodzie jest wiele opcji : Praca w małych zakładach osiedlowych ( na umowę o pracę lub cywilnoprawną), Bardziej renomowane salony (umowa o pracę) Praca z tzw. gwiazdami Aż w końcu własną działalność (co jest najbardziej korzystne). Najważniejsze jest doświadczenie w zakresie wykonywanych czynności jak i obycie z klientem, reagowanie na jego oczekiwania co do fryzury. Jednak miejscem pracy fryzjera mogą być nie tylko salony fryzjerskie, ale także miejsca, gdzie potrzebny jest specjalista od stylizacji włosów, czyli teatry, plan zdjęciowy, telewizja, studia fotograficzne.
Fryzjer, zwany teraz coraz częściej stylistą fryzur jest osobą, która zawodowo zajmuje się układaniem fryzur zgodnie z życzeniem klienta. W pierwszej kolejności doradza wybór odpowiedniej fryzury, dopasowanej do kształtu twarzy klienta i jego kolorystyki lub proponuje odpowiednie modyfikacje.

 4.      Co mi się najbardziej podoba w tej pracy

 Hm... W mojej pracy lubię pracę z ludźmi to ze nigdy nie jesteśmy w stanie zrobić dokładnie identycznej fryzury . Cudowne jest uczucie jak przychodzą klienci zmęczeni zdają się na mnie i wychodzą z bardzo uśmiechnięta miną. Czasem sobie myślę że jest to bardzo prosty zawód nie wymagający tytułu magistra a jednak bardzo potrzebny. Małymi zmianami możemy pokazać klientom, że mogą wyglądać inaczej coś ukryć albo pokazać i to jest bardzo fajne .

Godzę pasję z karierą
===========================================================
Zapraszam Was do Moniki - dziewczyny na prawdę potrafi zdziałać cuda i robi to z uśmiechem na twarzy :)